Close

22 sierpnia 2018

Kamperem po Norwegii.

Wszystkim tym, którzy czytają mojego bloga należą się przeprosiny. Dawno mnie tutaj nie było. Wakacje mnie rozleniwiły. Wybaczcie 🙂

    Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wrażeniami z naszej rodzinnej podróży kamperem po Norwegii. To było marzenie naszych dzieci. Nigdy nie podróżowaliśmy w ten sposób i jakoś szczególnie nie przygotowywaliśmy się do tej wyprawy. Decyzja była raczej spontaniczna, nie mieliśmy wcześniej zaplanowanych wakacji. Wypożyczenie kampera na kilka dni przed wyjazdem graniczyło z cudem, ale cuda się zdarzają;) Znaleźliśmy fajnego, starego i bez klimatyzacji:) Wiedząc, że Norwegia to bardzo drogi kraj zaopatrzyliśmy lodówkę i całkiem pojemne szafki w jedzenie i ruszyliśmy.

Pierwotny plan był taki, że będziemy jechać lądem czyli przez Danię. Dość szybko zmieniliśmy zdanie kiedy się okazało, że zawrotna prędkość, którą rozwijamy to 80 w porywach do 100 km/h. Zdecydowaliśmy, że jedziemy do Świnoujścia , a stamtąd przeprawimy się promem do Szwecji i tym sposobem będziemy już o krok od upragnionej Norwegii. Trasę Warszawa- Świnoujście przemierzyliśmy w 9 godz. Dosłownie padliśmy ze zmęczenia w niewielkich kajutach i przespaliśmy całą morską trasę czyli 8 godz. Droga przez Szwecję mijała nam przyjemnie, ale długo ok. 6 godz. I nareszcie dotarliśmy do kraju trolli:)

Norwegia zachwyca swoją urodą, zielenią, spokojem i przyjaznym nastawieniem do ludzi. A przede wszystkim wycisza. Po kilku dniach czuliśmy harmonię, równowagę. Tamten sposób życia sprawia, że człowiek automatycznie  zwalnia tempo. Nikt nigdzie się nie śpieszy. Przyroda jest cudowna. Zachwycaliśmy się każdą górą, wodospadem, których jest tam mnóstwo i fiordami. Wszystko to tworzy niesamowity klimat i jeszcze ta gęsta mgła. Ma się wrażenie ze zaraz pojawią się trolle i nieźle narozrabiają;)

 

 

Podróżujący kamperami mogą zatrzymać się i nocować tam gdzie im się podoba, nie ma ograniczeń. Kiedy poczuliśmy, że to jest ten moment albo to miejsce, w którym chcemy zatrzymać się na dłużej to tak właśnie robiliśmy. Wspólne przygotowywanie posiłków, zmywanie naczyń,  te wszystkie proste czynności wcale nie wydawały się rutynowe, sprawiały mi radość. A zwłaszcza smażenie świeżych ryb. Dorsz i łosoś smakują tam obłędnie;)

Ciemno robiło się ok. 24 .Po kolacji prawie codziennie graliśmy w gry planszowe  albo po prostu wypoczywaliśmy. Czas umilały mi też skandynawskie kryminały. Zupełnie inaczej czyta się te zagadkowe historie będąc tam na miejscu, wszystko nagle wydaje się takie realne i prawdopodobne z dreszczykiem w tle.

 

 

Nasza podróż trwała 2 tygodnie, dotarliśmy do Kristiansund , niedaleko drogi atlantyckiej z pięknymi mostami. I udało nam się przejechać przez dolinę trolli pokonując 11 serpentyn, niezły zawrót głowy;) Jechaliśmy najdłuższym na świecie 24 km tunelem.  Widzieliśmy lodowce, ale niestety nie spotkaliśmy żadnego łosia i renifera. Moim marzeniem jest  pojechać  tam wiosną,  zobaczyć zorze, Lofoty i dotrzeć do Nordkapp.

Pokonaliśmy 4,5 tys. km  lądem plus przeprawy promowe czyli w sumie ponad 6 tys.km. Temperatura była idealna ok. 23 stopni, brak klimatyzacji przestał nas przerażać, noce były chłodne. To była cudowna przygoda.

Jeżeli planujecie podobną podróż i zastanawiacie się na jakie koszty trzeba się przygotować to poniżej napiszę ile nas ten wyjazd kosztował.

Wypożyczenie kampera na 2 tyg.kosztuje ponad 4 tys.zł. Nam udało się znaleźć  takiego za 350 zł. za dobę. Kupiliśmy jedzenie w Polsce- 1000 zł. Przeprawy promowe Polska-Szwecja , Szwecja- Polska i przez niektóre fiordy to koszt ok 2.500 zł. Paliwo ponad 3 tys. zł, za litr płacimy 7 do 8 zł. Jeżeli będziecie korzystali z noclegów na campingach to musicie zapłacić niedużo, ok.150 zł (auto, 4 osoby, podłączenie do prądu) , kilka razy zdarzyło nam się nocować w takich miejscach, głównie ze względu na prąd i obecność dużego prysznica:)

Jeżeli chcecie kupować jedzenie, jak to się mówi- na mieście, to musicie przygotować się na duże kwoty. W Bergen zwykły hot-dog kosztuje 120 zł, hamburger 150 zł. Obiad dla 4 osób ok.600 zł. My korzystaliśmy z kuchenki, która jest w wyposażeniu każdego kampera. Jeżeli lubicie ryby tak jak ja, to trzeba je sobie złowić albo kupić świeże w sklepie o wdzięcznej nazwie Kiwi, są w każdym większym miasteczku.

Na pewno będziecie chcieli przywieźć ze sobą pamiątki. Magnes na lodówkę kosztuje ok. 25, 30 zł. Figurki trolli od 50 do kilkuset zł. Są jeszcze opłaty za niektóre odcinki drogi. Nr. rej. auta jest sczytywany i w ciągu miesiąca rachunek powinien dotrzeć na adres właściciela auta. Podobno nie do wszystkich wysyłają:)

Jeżeli zdecydujecie się pojechać, to czeka Was niesamowite spotkanie z przyrodą.

Ps.  Jeżeli chcecie zobaczyć całą Norwegię, tempem spacerowym to potrzebujecie ok. 4 tyg. wakacji. My mieliśmy tylko 2 tyg.;( dlatego nie udało nam się dotrzeć na północ.

Szerokiej drogi;)

6 Comments on “Kamperem po Norwegii.

Osia
15 września 2018 at 22:41

Wow
Dziękuję za relację. Wybieramy się w przyszłym roku. Mamy zamiar dotrzeć troszkę bardziej na północ.

Pozdrawiam

Odpowiedz
Ilona Wronska
11 października 2018 at 10:07

Też chcieliśmy dotrzeć wyżej, ale zabrakło czasu. Norwegia to dłuuugi kraj;) i wiele pięknych miejsc do zobaczenia po drodze, w pewnym momencie trzeba niestety z niektórych rezygnować gdy ogranicza nas czas. Też chcemy zobaczyć północ, ale to już następnym razem. Polecam podróż kamperem, ten kraj jest do tego idealny.
Pozdrawiam ilona

Odpowiedz
Sylwia
16 września 2018 at 23:52

Witaj,
Jest to niesamowite miejsce.
Gdy przeczytałam Twój opis powiem szczerze, że mam coraz większą ochotę na zwiedzenie tego kraju 🙂
Trudno jednak to zrobić ze szczeniakiem który jest malutki aczkolwiek nie wykluczam tego w przyszłych latach.
Piszesz o cenach, aż mnie to przeraziło jaki drogi jest ten kraj. Jednakże przygoda i spędzenie czasu z rodziną są bezcenne 🙂
Mogę dodać jeszcze tylko jedno, chciałabym przeczytać jeszcze raz C. Läckberg i być w Fjällbace aby odczuć klimat tych kryminałów. Cudowna pisarka, szwedzka. Jak napisałaś, cuda się zdarzają… Więc może może…. 😉

Odpowiedz
Ilona Wronska
11 października 2018 at 10:01

Trzymam kciuki. Jeżeli nawet nie zdarzy się to teraz, a dopiero za kilka lat to i tak warto czekać;)Miłego podróżowania i czytania kryminałów;)
Pozdrawiam ilona

Odpowiedz
ankiety płatne
12 listopada 2018 at 03:48

Bardzo ciekawy blog. Dodałem go do ulubionych zakładek na pewno tu
wroce.

Odpowiedz
busty babes
6 grudnia 2018 at 09:20

Hello, Neat post. There’s an issue together with your web site in internet explorer, might test this?
IE still is the marketplace chief and a huge part of other people will omit your excellent
writing due to this problem.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *