Australia – Sydney w deszczu

Share on facebook
Share on whatsapp
Share on email

Witajcie 🙂

Dzisiejsza deszczowa pogoda sprawiła, że postanowiłam wrócić myślami do Australii, a konkretnie do miasta Sydney, w którym spędziliśmy tydzień czasu. Pogoda była właśnie taka jak dzisiaj, nie rozpieszczała nas, ale chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć więc staraliśmy się ją ignorować.

W Sydney mieszkaliśmy u Adama i Basi i ich dwójki dzieci Gosi nastolatki i młodszej Emilki. To właśnie u nich poznałam jak smakuje prawdziwe mango i jak się zabrać do jego jedzenia. Tak przepysznych, soczystych, idealnych okazów nie jadłam nigdzie. Tam też dowiedziałam się jak wygląda edukacja w Australii.

Edukacja

Zazdroszczę takiego systemu i podejścia do ucznia. Pokrótce Wam to opiszę. Dziewczyny chodzą do szkoły katolickiej. Pomimo tego, że nazwa sugeruje- przyjmujemy tylko katolików- wcale tak nie jest. Chodzą tam dzieci różnych wyznań z różnych zakątków świata-Muzułmanie, Hindusi, Grekokatolicy. Szkoła przede wszystkim uczy tolerancji i szacunku do innego człowieka, jego wiary, kultury i orientacji.  Jeżeli chodzi o lekcje to w początkowych klasach są prowadzone w bardzo luźny nieobciążający dziecka sposób. Zadania domowe są często w formie projektów, zadawane w poniedziałek, a sprawdzane dopiero w piątek. Nie ma sprawdzianów, kartkówek, nie ma ocen. Dzieci kochają szkołę i nie chcą z niej wychodzić. Taka panuje tam atmosfera. W klasach 9, 10 -czyli nasze liceum- są już oceny, ale uczeń wybiera sobie przedmioty, których chce się uczyć, czyli jeśli nie lubisz matematyki to wybierasz sobie np: historię sztuki. Następnie na maturze bronisz tych przedmiotów, które sobie wybrałeś. Jednym słowem dzieci uczą się tego co chcą, a nie tego czego muszą i pewnie ta wiedza przychodzi im łatwiej. System nauczania jest taki: 10 tygodni nauki, 2 tyg. wolnego i tak przez cały rok szk. Wakacje – grudzień, styczeń bo wtedy w Australii jest lato 🙂

Zamarzył mi się taki system edukacji, w którym najważniejsze nie są oceny i udowadnianie młodym ludziom ile to oni jeszcze nie potrafią. Tylko taki, który dodaje skrzydeł, pozwala rozwinąć pasje, talenty, a niekoniecznie zmusza do tematów, które Cię nie interesują. Takie wsparcie jest ogromnie potrzebne. Widzę, że każda próba reformy naszej podstawy programowej nie zmienia tak naprawdę nic, a jedyne co wprowadza, to chaos. A skostniały system nie jest niestety dostosowany do młodzieży, która nas wyprzedza idzie z postępem. Mam tylko nadzieję, że kiedyś pojawi się osoba, która to wszystko mądrze wywróci do góry nogami, wtedy skorzystamy na tym wszyscy.

Podczas pandemii weszło do waszych domów zdalne nauczanie, chcę Wam powiedzieć, że to niewiele ma wspólnego z edukacją domową. Jestem jednak przekonana, że to pokolenie dzieci tak bardzo związanych z komputerami i internetem bardzo dobrze radziłoby sobie gdyby każdy przedmiot miał rozbudowaną platformę internetową. Wtedy niepotrzebne byłyby nawet książki ( ew. tylko dla chętnych). Tematy, zadania w ciekawy sposób przedstawione z załącznikami, linkami do rozszerzania wiedzy. Skoro i tak dużo czasu spędzają przed komputerem to czemu nie zrobić im przyjemności i nie stworzyć takiego systemu, który będzie im bliższy?- Bez sentymentów typu – a kiedyś to było tak….Powiem tyle – to co kiedyś się sprawdzało, na pewno nie sprawdza się teraz. Trochę odbiegłam od tematu Sydney, ale tak to ze mną jest, jak już wskoczę na temat edukacji to mam ochotę wykrzyczeć parę rzeczy.

Atrakcje

Sydney to oczywiście słynna na cały świat opera. Nie byliśmy w środku, ale na zewnątrz obejrzeliśmy ją dokładnie. Tego nie widać z daleka, ale (co nas zdziwiło) dach jest pokryty małymi, beżowymi kafelkami, takimi  jak w łazience:) Podobno inspiracją do jej budowy była pomarańcza. Niedaleko opery jest The Royal Botanic Garden, a w nim fikusy giganty, tak samo wielkie draceny, bambusy, spacerujące Ibisy- miejsce warte zobaczenia.

 

Adam i Basia pokazali nam też przysmaki australijskie czyli frytki z boczkiem i roztopionym serem oraz cebulę w panierce i sos 🙂 Dowiedzieliśmy się też, że są tam dwa rodzaje grzybów jadalnych – rydze i maślaki, a do najbliższego lasu mają bliziutko, jakieś 100 km 😉 – tam odległości mierzy się zupełnie inaczej. 

Ciekawostki

Wiecie co warto przywieźć z Australii oprócz olejków eukaliptusowych, z drzewa herbacianego, miodu manuka i jarrah?  Krem PAW PAW z papai, na wszystkie zmiany skórne, zadrapania, krosty, egzemę. Dowiedziałam się też, że w 2012 r zakazano oglądania świnki Peppy, która opowiadała o tym, że pająków nie należy się bać. W Australii dzieci muszą być świadome zagrożenia. A największym z nich nie są podobno węże, tylko osy morskie -jellyfish- zabijają błyskawicznie. Te wszystkie ciekawostki czytałam na blogu whereisjuliplussam – Polki mieszkającej od lat w Australii, która też pisze o swoich podróżach.

Jak będziecie W Sydney to koniecznie musicie zobaczyć Blue Mountains. Godzinka jazdy z centrum. Góry te swoją nazwę zawdzięczają niebieskiej mgle, która tworzy się z olejków ulatniających się z eukaliptusów. Wygląda i pachnie niesamowicie. Są tam Banksje czyli pradawne drzewa, a z ich szyszek robi się podkładki albo specjalne pojemniczki do olejków eterycznych. Przywiozłam jeden na pamiątkę i oczywiście olejki, które kocham. Podczas pandemii odkażałam nimi  dom bo takie też mają zadanie, oprócz oczywiście działania na drogi oddechowe, zapalenia, infekcje.

Sydney i Melbourne ( które opisywałam wcześniej) to dwa piękne, rywalizujące ze sobą miasta, oba chciały zostać stolicą. Żeby zakończyć spór zdecydowano, że stolicą zostanie mniejsza Canberra 🙂

Dolary australijskie są plastikowe chyba z myślą o surferach i jest na nich twarz Królowej Elżbiety II- głowy państwa 🙂

Australia ma 6 Stanów, byliśmy w Stanie Australia Zachodnia, Victoria, Nowa Południowa Walia, Queensland.

Info dla palaczy-papierosy kosztują ok. 50 AUD czyli ok. 130 zł.

Następny wpis będzie o Stanie Queensland i naszym ukochanym mieście Brisbane gdzie po raz pierwszy w życiu zobaczyliśmy wieloryby 🙂

 

2 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *