Lifestyle,  Nauczanie domowe,  Podróże

Brisbane – atrakcje i ciekawe miejsca.

Brisbane było ostatnim miastem, które zwiedziliśmy w Australii. Jest położone w jej wschodniej części w Stanie Queensland nad Morzem Koralowym Oceanu Spokojnego.

 

Zwierzęta

Tam po raz pierwszy zobaczyliśmy wombaty, jedyne zwierzęta na świecie, których odchody są w kształcie kostek:) Były też dziobaki ( dzieci kojarzą je z bajki „Fineasz i Ferb” gdzie występuje Pepe Pan Dziobak). Mają trujący kolec w tylnych łapach i są to jedyne ssaki składające jaja.

W Lone Pine Koala Sanctuary mogliśmy zbliżyć się do koali, poobserwować z bliska ich leniwe życie, którego większość przesypiają. Budzą się podobno tylko po to by z jednego eukaliptusa przejść na drugi:) Były też emu, które mieliśmy już okazję poznać w Perth, diabły tasmańskie, dzikie psy Dingo i oczywiście kangury, które skradły nasze serducha.

Atrakcje

Centrum Brisbane to raj dla rodzin z dziećmi – place zabaw, plaża, baseny, z których wszyscy za darmo mogą korzystać, wyznaczone miejsca na grilla, zielono, po prostu pięknie. Tam poczuliśmy, że odpoczywamy.

Po 3 tygodniach intensywnego zwiedzania tydzień w Brisbane naładował nam baterie. Dzięki gościnności Ani – koleżanki, która kilka lat temu wyjechała tam do pracy, mogliśmy poczuć się jak w domu i co najważniejsze powspominać dawne czasy 🙂 

Lecąc do Australii miałam nadzieję, że zobaczę wieloryby. Udało się. Mniej więcej 1,5 godz.od centrum jest miejscowość Radcliff, z której można popłynąć łodzią w miejsce gdzie one we wrześniu i październiku migrują do ciepłych wód. Widok niezapomniany, zobaczyć rodzinkę Humbaków bawiących się w wodzie. Mają 14 – 17 m i ważą 30 – 45 t. Mogą żyć ok. 60 lat, a najstarszy podobno dożył 211 lat. Taka wyprawa trwa ok. 5 godz. my pływaliśmy po zatoce Moreton przy Morzu Koralowym. Na pożegnanie pojawiły się też delfiny, które przy tych ogromnych wielorybach wyglądały tak niepozornie.

Któregoś dnia postanowiliśmy wybrać się na Gold Coast, które jest znane przede wszystkim z plaż, surfingu i nocnego turystycznego życia. Idealne miejsce dla młodych, spragnionych zabawy ludzi- tam nie wypoczniesz 😉

Ostatnie chwile spędziliśmy w Parku rozrywki Dreamworld. Były tam rollercoastery, baseny i churrosy, pyszne cynamonowe smakołyki znane w USA, pochodzące z Hiszpanii 🙂

Wiedzieliśmy, że przed nami długa podróż do domu – 20 godz. lotu (przesiadka w Singapurze). W sumie 26 godz. w podróży. Minęło nam to zaskakująco szybko. Oglądaliśmy filmy, spaliśmy, czytaliśmy, wspominaliśmy 🙂 

Podsumowanie

Miesiąc minął błyskawicznie, nie zdążyłam zatęsknić za domem. Co najbardziej mnie zaskoczyło w Australii? Na pewno zwierzęta, zwłaszcza te, które widziałam pierwszy raz. Ilość latających, kolorowych papug i ptaków, które wydają niepowtarzalne, inne niż w Polsce dźwięki np: kukabura, wydaje z siebie histeryczny chichot przypominający ludzki głos. Pierwszy człon jego nazwy wziął się od odkrywcy Australii Jamesa Cooka. Oczywiście jeśli wierzyć informacjom, że to własnie Cook odkrył Australię. Nazwisk pada sporo, ale to jemu stawia się pomniki i przypisuje odkrycie 😉

Cudowna, niepowtarzalna jest w Australii przyroda. To jest piękno, którego nie oddadzą słowa, trzeba zobaczyć 😉 Ilość i wielkość drzew, krzewów -niezliczona. To co my mamy w swoich domach w doniczkach (draceny, fikusy, paprocie) tam rośnie w parkach, lasach i jest kolosalnych rozmiarów.

Chciałabym raz jeszcze polecieć do Australii. Wynająć kampera i w ten sposób zwiedzić ten kraj – kontynent i zjeść najbardziej soczyste mango na świecie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *