Poznajcie mnie bliżej ….

Share on facebook
Share on whatsapp
Share on email
Dzisiaj zapraszam was na dłuższe Q&A ze mną. Dziękuję Monice Winciorek z bloga Dziennikarz z pasji  za fantastyczną rozmowę.
 
 
wady i zalety edukacji domowej
 
 
 
 
Monika Winciorek: Dziś Ilona Wrońska to kobieta, która…
 
Ilona Wrońska: Wie czego chce.
 
Monika Winciorek: Obserwując Panią w mediach społecznościowych, można odnieść wrażenie, że Państwa życie jest dobrze zorganizowane i szczęśliwe. Co jest mocnym fundamentem Waszej rodziny?
 
Ilona Wrońska: Porozumienie. Już dawno przestałam narzekać, upominać, krytykować. Życie w harmonii i równowadze jest o wiele przyjemniejsze. 😉
 
Monika Winciorek: Zdecydowali się Państwo na nauczanie dzieci w domu? Jakie są zalety i wady tego systemu? Jakie znaczenie ma to dla Państwa relacji?
 
Ilona Wrońska: Dla relacji – ogromne. Przyjęliśmy taki styl życia, który jest zgodny z nami. Uciekaliśmy w edukację domową 6 lat temu, bo było nam tak wygodnie. Mamy czas na podróże, nikt nas nie rozlicza z nieobecności, robimy sobie wakacje, wtedy kiedy chcemy. Jest luźniej, mniej stresująco. Wszystko idzie tempem naszym, a nie narzuconym przez kogoś. To nam odpowiada. Poza tym relacja, więź, która się tworzy podczas edukacji będzie procentować w przyszłości. Taką mam nadzieję. 😉
Nie ma systemu idealnego, ale ten, który wybraliśmy zdecydowanie nam odpowiada.
 
Monika Winciorek: Zaczynając przygodę z aktorstwem o czym Pani marzyła?
 
Ilona Wrońska: Chciałam nauczyć się stepowania. 😉 Naprawdę. Dlatego najpierw zdawałam do Studium Wokalno – Aktorskiego w Gdyni. Dostałam się. Jednak po roku nauki okazało się, że ciągnie mnie w kierunku dramatu dlatego zdecydowałam się na PWST wydział aktorski we Wrocławiu. A propos stepowania to niestety nie nauczyłam się w Gdyni, bo było na drugim roku 🙂 i do tej pory tego żałuję. 😉
 
Monika Winciorek: Która z dotychczasowych ról ma dla Pani szczególne znaczenie i dlaczego?
 
Ilona Wrońska: Myślę, że pierwsza- w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Grałam Nataszę w sztuce pt.: „Rodzina Wampira” w reż. Pawła Szkotaka. Dlatego też moja córka ma tak ma imię. 😉
 
Monika Winciorek: Jak na przestrzeni lat i doświadczeń zmieniło się Pani spojrzenie na ten zawód?
 
Ilona Wrońska: Do swojego zawodu zawsze odnosiłam się z pokorą i cierpliwością i tak zostało. To trudny zawód dla kobiety. Uważam, że uprawiając aktorstwo zawsze trzeba mieć plan B – na ciężkie czasy – czyli takie, kiedy się nie gra, bo chwilowo Cię nie chcą.
 
Monika Winciorek: Czy chciałaby Pani, żeby dzieci poszły tą samą drogą zawodową, która wybrali rodzice?
 
Ilona Wrońska: Nie narzucamy dzieciom tego, co mają robić, co wybrać. Sami budują swoją drogę. A my jesteśmy po to, żeby wspierać ich pomysły i działania.
 
Monika Winciorek: O czym Pani marzy, myśląc o kolejnych wyzwaniach aktorskich?
 
Ilona Wrońska: Chcę po prostu grać. Na razie to się spełnia. 🙂 Obecnie w Teatrze Kamienica, Teatrze Capitol i podczas spektakli wyjazdowych po całej Polsce. 😉
 
Monika Winciorek: Prowadzi Pani blog o podróżach. Czy jest to pasja, która uzupełnia Pani życie? Kiedy ta pasja zaczęła być obecna namacalnie w Pani życiu?
 
Ilona Wrońska: W 2015 roku, kiedy zdecydowaliśmy spakować walizki i wyjechać na pół roku do Stanów, Meksyku na Kubę — wtedy wszystko się zaczęło. Już nie możemy żyć bez podróży. Później była Azja – Tajlandia, Kambodża, Singapur. Potem miesiąc na Ukrainie. Wyprawa kamperem do Norwegii, Australia w zeszłym roku. A przed nami Rumunia też kamperem.
Podczas wyprawy znika stres, jest cudownie. Szwedzkie określenie „lagom” bardzo nam pasuje, czyli równowaga – nie mniej, nie wiecej — tyle ile potrzebujesz.
 
Monika Winciorek: Na blogu porusza również Pani kwestie np. szczęścia w życiu. To kiedy zaczyna się szczęście w życiu?
 
Ilona Wrońska: Dla każdego to coś innego. Dla mnie szczęściem jest bycie blisko rodziny. Takie wewnętrzne poczucie spokoju, że nic nie muszę — mogę, ale nie muszę.
 
Monika Winciorek: Obecny czas jest trudny, szczególnie dla artystów jak Pani radzi sobie w tej sytuacji?
 
Ilona Wrońska: Nie jest wesoło w teatrach, jest dramatycznie, gramy dla 25% widowni za połowę stawki. Za chwilę teatr „umrze” i trzeba będzie dużo czasu poświęcić, żeby wrócił do życia. To smutne, że kulturę spycha się na margines. Potrzeba jest pomoc i mądre decyzje.
 
Monika Winciorek: Jest to trudny czas, który wszyscy musimy przetrwać, przeczekać. Dlatego chciałabym zmienić temat.
Przeczytałam, że potrafi Pani grać na gitarze. Czy to prawda?Jakie jeszcze talenty posiada Ilona Wrońska?
 
Ilona Wrońska: Nauczyłam się grać w wieku 14 lat dzięki mojemu nauczycielowi muzyki w szkole podstawowej. Więcej talentów nie posiadam. ;)))
 
Monika Winciorek: Jakie są Pani plany na przyszłość życiowe i zawodowe?
 
Ilona Wrońska: W tych dziwnych czasach nie da się nic zaplanować, a ja tak lubię siedzieć z notesem w ręku i zapisywać pomysły na dane dni. 😉 A jest pewien plan: uruchomić kanał na YouTube oczywiście o edukacji domowej i podróżach. 🙂 
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *